Marynistyczny shabby chic

Już jutro koniec roku szkolnego. Rozpoczynamy sezon urlopowy. Wielu z nas wyjedzie nad polskie morze. Inni będą wypoczywać w ciepłych wodach Morza Czarnego lub w innym egzotycznym nadmorskim kurorcie. Wilki morskie wypłyną w rejsy swoimi lub wypożyczonymi łodziami i jachtami. Niestety, nie wszystkim będzie dane przeżyć w tym roku swoja morską przygodę. A kto kocha wodę, ten wie, że serce tęskni. Dlatego chciałabym dziś zaproponować Wam shabby chic dla tych, którzy mają dusze marynarzy.

Tworząc marynistyczną aranżację, głównym przykazaniem jest trzymanie się koloru białego i niebieskiego. W obu przypadkach możemy korzystać z różnych odcieni, ważne, aby szły ze sobą w parze, na przykład: przy zszarzałej bieli wybieramy zimny przytłumiony niebieski, a przy śnieżnej bieli doskonale sprawdzi się intensywny błękit lub granat. Chcąc połączyć marynizm z shabby, będziemy opierać się o biel, która przyżółkła lub poszarzała. Dla kontrastu i ożywienia wnętrza najodpowiedniejsza okaże się czerwień lub odcienie żółci, które będą przypominać o piaszczystej plaży i słońcu. Pastelowy żółty pięknie współgra z pastelowym błękitem. Białe ściany, panele w kolorze jasnego drewna (buk, sosna, brzoza, klon). W tym zdaniu zawiera się nie tylko najlepsza baza dla marynistycznej aranżacji, ale co wielu ucieszy ? sposób wykończenia w ich własnym salonie. Jeśli chodzi o meble, to stawiamy na te, które są jedynie bielone lub w naturalnym odcieniu drewna.

lawa-rustykalna-kolekcja-morska-2_5420

Meble tapicerowane, nazywane przez wielu wypoczynkiem, mogą być wykończone w każdym z czterech wspomnianych kolorów. Jednak, jeśli chcemy, aby wnętrze miało charakter shabby najwłaściwszy będzie wypłowiały niebieski, biel lub słomiana żółć. W pozostałych bazowych kolorach kupujemy poszewki na poduszki ozdobne. Możemy zastosować tylko jeden kolor, ale wtedy wybieramy różne kształty poduszek. Jeśli stosujemy wszystkie kolory w różnych odcieniach, to wystarczy nam jeden kształt poduszek. Jeśli w oknach zamiast firanek powiesimy drewniane żaluzje, a dla ozdoby założymy na karniszu z drewna zasłony z płótna żaglowego i przewiążemy je sznurem przypominającym ten do kotwicy ? efekt będzie zadowalał nas i zachwycał gości.

Podstawą dekoracji będą oczywiście muszle i elementy kojarzące się z wyposażeniem łodzi. Butelki z modelami łódek, obrazy o tematyce marynistycznej, zdjęcia i grafiki ? to kolejny krok. W takiej aranżacji nie musimy ograniczać się pod względem ilości ozdób. Uważajmy jednak, aby nie zrobić z naszego salonu graciarni. Rzadko używane płyty, albumy itp. możemy schować w starym (lub celowo postarzanym) kufrze. Możliwości mamy tak szerokie, jak horyzont na morzu. A więc do dzieła!

Dodaj komentarz